![]() |
![]() |
Obowiązkowa obsługa stawu nie wymaga wiele pracy - opowiada o tym strona umieszczona pod "Pracusiem" | ![]() Data ostatniej modyfikacji 23 XII 2006r. |
|
Rok 2006
Ostra zima
Ale telewizor zaczął coraz częściej mówić o jakichś strasznych, syberyjskich mrozach jakie za 4 - 5 dni mają nadejść. Ale kto by w to wierzył!!! No i kolejny raz się okazało, że w dzisiejsze prognozy już trzeba wierzyć. Musimy wreszcie uzmysłowić sobie w całej pełni, że czasy Wicherka (gdzie prognozy NIGDY się nie sprawdzały) już odeszły w cień. Zgodnie z prognozami przywaliło w całej Polsce od -20 do -30 stopni mrozu!!! Nawet u nas od 18,19 stycznia było od -16 do -18 stopni w nocy. |
M - R - Ó - Z !!!!!!!!!!!
Przypomina mi się teraz jak już 6 lat temu pisałem na stronie o folii :
Dlatego powtarzam: folia jest najważniejszą częścią stawu i z byle jakiej folii nie próbuj jego robić. Nawet, gdyby to było maleńkie oczko wodne. Pamiętaj, gdy Ty będziesz siedział przy ciepłym kaloryferze i gapił się 4 miesiące w TV, to w tym czasie nad Twoim stawem przejdą wszystkie kataklizmy w jakie obfituje Przyroda w naszym kraju. Szczególnie ciepło pozdrawiam właścicieli oczek wodnych na naszych krańcach wschodnio-północnych. Jak oglądam wiadomości to widzę, że mróz -28 stopni to częsta temperatura w tym rejonie. U nas jest wtedy -15.
Jak widać folia musi wytrzymać temperatury bardzo znacznie poniżej zera. Tandetna folia MUSI popękać w tak niskich temperaturach ( i zrobi to na pewno ).
Warto o tym przypomnieć kolejnym stawowiczom, którzy zaczną wiosną robić stawy z folii budowlanej albo będą wymyślać jakieś inne sposoby...
21 III 2006r.
21 marca - pierwszy dzień wiosny
21 marca - pierwszy dzień wiosny - pomiar grubości lodu
21 III 2006r.
Korzystając z okazji znów
postanowiłem zmierzyć jaki lód się utworzył na moim stawie po trzech
miesiącach porządnej zimy, gdy w styczniu mrozy przekraczały nawet u
nas 20 stopni. Zgarnąłem śnieg i podłączam wiertarkę do prądu... |
![]() |
No to do dzieła... | ![]() |
Więcej można zobaczyć
i przeczytać
na stronie:
Naukowy :-)
eksperyment |
|
No i się okazało, że lód miał grubość zaledwie 33 cm. | ![]() |
8 IV 2006r.
27 marca - nadchodzi wreszcie wiosna
27 marca 2006 - zmarł Stanisław Lem | |
To była dla mnie bardzo smutna wiadomość - zmarł wybitny Polak, człowiek, dzięki któremu właśnie jestem taki a nie inny. Jego powieści, opowiadania gdy miałem 10 lat (i więcej) znałem prawie na pamięć, a "Opowieści o pilocie Pirxie" i "Niezwyciężony" czytałem pewnie z 30 razy. | ![]() |
zdjęcie pochodzi ze strony www.lem.pl (www.lem.pl/polish/zdjecia/zdjecia.htm) |
7 V 2006r.
3 maja - wreszcie i do nas dotarło ciepło
9 VI 2006r.
27 maja - zimny, paskudny, obrzydliwy maj
Ten miesiąc przejdzie do historii! Było zimno, deszczowo. W domach, w pracy nie można było wytrzymać z zimna. U nas w domu było 16 stopni. Trzeba było ubierać ciepłe swetry albo włączać grzanie. Hehe - wybieraliśmy raczej to pierwsze... Jakoś to głupio przetracać pieniądze w komin w środku lata!!! Było oczywiście kilka dni trochę cieplejszych, ale było ich stanowczo za mało! | |
27 V 2006r. Ale roślinom zimno nie przeszkadza. Oczywiście, że rosną wolniej, kwitną później. Ale jak co roku zamieniają brzegi mojego stawu w dżunglę... | ![]() |
Grzybień po zeszłorocznym podziale na kilka części również rośnie wspaniale. | ![]() |
Irysy zakwitły pierwszym kwiatem. | ![]() |
Późniejsza tawuła pięknie zakwitła. Zupełnie inaczej niż rok temu. Za to wcześniejsza tawuła miała zaledwie kilka kwiatów. One są, jak widać, bardzo wrażliwe na zimno. | ![]() |
Maj, nawet zimny, jest najpiękniejszym miesiącem w ogrodzie. Oto mój skalniak i pierwsza kwitnąca w tym roku kępa. | ![]() |
Prawda, że to cały łan kwiatów - szkoda tylko, że oglądać je można tylko w grubym swetrze, a najlepiej w ciepłej jesiennej kurtce. Jest zimno, wieje paskudny wiatr, i całe niebo jest w chmurach... Ale zdjęcie pokazuje zupełnie co innego - nie należy tak do końca wierzyć zdjęciom!!!!!! | ![]() |
Lubię takie ogrodowe gadżety - ważne, by nie były zrobione z jakiegoś tandetnego plastiku. I by były śmieszne - no zobaczcie, czy ten żółwik nie jest zabawny!? | ![]() |
Kwitną rododendrony. To ich pora! Warto odwiedzić ogród botaniczny, arboretum by zobaczyć je w pełnej krasie. Jest takich miejsc kilka w Polsce. To lepsze niż przesiedzenie niedzieli przy TV!!! | ![]() |
8 VII 2006r.
8 lipiec - hiszpańskie upały od kilku tygodni
3 VIII 2006r.
1
Sierpień 2006
Ósme urodziny Mojego stawu
7 X 2006r.
Dwie godziny upalnego dnia...
Zachęcam do przeczytania całości tej opowieści, 30 świetnych zdjęć, ciekawy opis - kliknij tutaj
28 X 2006r.
Jesienne pożegnanie z ogrodem...
26 X 2006r. Ostatnie
chwile ciepła. Jeszcze
pięknie świeci słońce, jest południe, jest ciepło. To lato jest
szalenie długie. Koniec października, a nie ma błota, nie ma deszczy,
wiatry nie szaleją... Ale cudów nie należy oczekiwać, słotna jesień niedługo nadejdzie, a za nią zima. Trzeba zrobić ostatnie porządki w ogrodzie. Więc po południu zabrałem się do pracy... |
![]() |
Koniecznie trzeba wyciąć cały miskant chiński. Kiedyś tego nie zrobiłem i potem lekkie jak piórko suche liście zgarniałem po całym ogrodzie. I sąsieci nawet zgarniali - niesamowicie lekkie są suche te liście - latają na wietrze jak piórka!!! | ![]() |
Jak wielką i żywotną rośliną jest miskant. Każdego roku jesienią wycinam ją przy samej ziemi, a w ciągu roku wyrasta na ponad 2,5 metra. I jak wspaniale wygląda!!! | ![]() |
Widok na taras przy stawie. | ![]() |
Dobrze że mam zapłocie - tam złożę te badyle i przyduszę starymi deskami, a wiosną spalę razem z obcinanymi w marcu gałęziami drzew i krzewów. | ![]() |
Staw już właściwie zrobił się martwy. Już bez uroku... Ot, ciemna woda i szara zieleń... | ![]() |
Wspaniały krzew olchy szarej rosnący w stawie już gubi liście, już nie jest ozdobą brzegów. Staje się wyschniętym badylem. Jesień jest paskudna dla roślin! | ![]() |
Irysy też już zasychają. | ![]() |
I grzybień już zrobił się martwy. | ![]() |
Kret się pojawił u mnie!!! Przez dwa lata nie miałem ani jednego kopca a tu niespodzianka. Trzeba będzie znów założyć pułapki . | ![]() |
Niektóre krzewy już czerwone lub żółte. Ale dereń biały jeszcze pięknie zielony. No i iglaki jak zawsze zielone! Coraz bardziej zaczynają mi się podobać iglaki. Nie trzeba mocno przycinać, nie rozrastają się jak szalone, nie gubią jesienią liści i nie trzeba ich potem grabić i wywozić. Iglaki są bezobsługowe!!! | ![]() |
To nie fotomontaż -
to moja malutka
żona między krzewami przy Ścieżce. A przecież nie tak dawno sadziłem tu takie patyczki... |
![]() |
I to samo miejsce,
ale zdjęcie
zrobione w kierunku zachodnim - słońce już zachodzi, robi się zimno,
czas wracać do domu.
Pamiętacie jak to było... Jak się patrzy w tył, to wydaje się, że to było wczoraj... Czas jest rzeczą naprawdę względną!!! |
![]() |
Nasz Matrix lubi nam
pomagać w
ogrodzie. Świetnie się bawi gdy coś obcinamy albo grabimy i wtedy tak
wiele się dzieje - kot uwielbia ruch i wszystko wtedy łapie - czasami
to przeszkadza, ale przecież wiemy, że on musi to robić - przecież to
prawdziwy kocur, a nie jakiś inwalida.
:-))) |
![]() |
Zima???????????????
A teraz....
Po prostu: Wesołych Świąt!!!!!!!!!!
Zakończyłem opisy i wprowadziłem ostatnie zdjęcie 23 XII 2006r.