![]() |
|
|
![]() Data ostatniej modyfikacji 8 VIII 2009r. |
|
|
Rok 2009
Przepraszam Cię Zimo, przepraszam Cię Śniegu...
Nie ma wiosny, nie ma...
To już nie wiosna,
to lato!!!
11 IV 2009r. czyli jutro
Wielkanoc. Od 4 kwietnia zrobiło się gorąco! Dosłownie w ciągu dwóch dni zrobiło się lato i od tygodnia jest FANTASTYCZNIE!!! Wczoraj widziałem rowerzystów jeżdżących bez koszuli!!! Oczywiście, gdy słońce zajdzie robi się chłodno, ale w dzień, w słońcu jest CUDOWNIE!!!! |
|
4 IV
2009r. Ropuchy i żaby trawne jak
co roku rządzą już w moim
stawie. Również kaczki już
próbują uwić sobie u mnie gniazdo -
normalna. |
![]() |
Ryby przetrwały zimę NADZWYCZAJNIE - ani jedna
ryba nie padła tej zimy. |
![]() |
8 IV
2009r. Znalazłem fachowca, który dorobi do mojej altanki
prawdziwy dach. Jednak pomysł z dachem "szmacianym" nie był najlepszy.
Producent takiego wynalazku
uszył ten dach ze słabego płótna. Płótno zaczęło się rwać na zaczepach,
w dodatku zawsze przemakało, pomimo mojego impregnowania (było źle
uszyte, kapało na szwach). Mam nadzieję, że porządnie zrobiony dach
będzie na 100
lat. |
![]() |
Widok z ogrodu. |
![]() |
Widok od środka. | ![]() |
10 IV
2009r. Rano, w trakcie pokrywania papodachówką. |
![]() |
Kilka godzin później - prawie skończone. |
![]() |
Świetnie to wygląda - nie spodziewałem się, że
będzie to takie ładne! |
![]() |
I tradycyjny widok z ogrodu. |
![]() |
A z nowości ogrodowych to kwitną kaczeńce nad
stawem i... |
![]() |
... i oczywiście kwitnie forsycja - ależ jest
już cudownie w ogrodzie. Radosnych, spokojnych
Świąt!!!!
|
![]() |
A czas sobie płynie jak szalony... i już koniec czerwca...
20 IV
2009r. Kilka upalnych dni kwietnia poświęciłem na wymianę
przegnitych rollborderów w moim Parku. Opisałem to szczegółowo na specjalnej stronie. Tutaj pokazuję
tylko jedno zdjęcie - ku pamięci, że takie coś robiłem w tym roku, i że
było ciepło, słonecznie, radośnie... Końcówka kwietnia była prawie tropikalna, początek maja był również wspaniały... A potem... |
![]() |
A potem już nie było "ciepło, słonecznie, radośnie" - maj był zimny, czerwiec był zimny. W dodatku czerwiec był OBRZYDLIWIE deszczowy, właściwie przez cały czerwiec byłem w ogrodzie trzy razy - dwa razy by skosić trawę (gdy chwilowo przesychała) i raz by zrobić te zdjęcia. Nawet moje imieniny, które ZAWSZE robię w ogrodzie zostały przesunięte na "nie-wiadomo-kiedy", aż będzie ciepło i będzie można zrobić w ogrodzie grilla i spokojnie się napić czegoś mocniejszego... A w dodatku z tych deszczy zaczęły się w całej Polsce robić na południu powodzie, i nie wiadomo, czy znów nie będzie jak w roku 1997... Czerwiec był tak obrzydliwy, że już mi brakowało ochoty na wszystko, nawet na narzekanie na pogodę - w jakimś mailu do mojej koleżanki napisałem tak: ...to zaczyna być jedynie słuszne podejście do lata. Po prostu trzeba założyć, że u nas CIĄGLE pada i że to jest normalne i przestać się wkurzać na pogodę i traktować to jako porę roku, która nazywa się "pora deszczowa" i przestać się stresować. A jeżeli CZASAMI nie pada i CZASAMI świeci słońce to trzeba cieszyć się z tego, urządzać grilla nawet w środę albo wsiadać na rower i jechać na wycieczkę.... nie zapominając o parasolu i kurtce z kapturem.... |
|
23 VI
2009r. Oczywiście rośliny nie czują zimna, a deszcz uwielbiają.
Grzybienie jako rośliny wodne w ogóle nie zwracają uwagi na deszcz... One są teraz bardzo szczęśliwe - co widać na zdjęciu wyraźnie :) |
![]() |
Staw
w pełnej krasie. |
![]() |
Kwiaty grzybienia. |
![]() |
Na wschodnim brzegu zakwitła pierwsza krwawnica. | ![]() |
Przycięta okrutnie na wiosnę olcha już zaczyna swoje
coroczne szaleństwo - tegoroczne pędy za dwa miesiące będą miały 3
metry. A ten krzaczek zamieni się OGROMNY krzew. |
![]() |
Wierzba sachalińska przy tarasie przy stawie
też się rozszalała - te deszcze spowodowały istną inwazję krzewów.
Miskant chiński też szaleje - ale u niego to normalka. To jest roślina,
która może rozsadzać skały! |
![]() |
Kwitnący perukowiec podolski wygląda jakby go
pokrył jakiś purpurowy puch albo jakaś mgła.... |
![]() |
Widok na Park od strony stawu - widać
przygotowaną do ułożenia kostkę, którą chcę ułożyć przy skalniaku przy
stawie. Ale nie ma kiedy tego zrobić - maj był za zimny, czerwiec za
deszczowy. A lipiec... lipiec to bywa BARDZO kapryśny.... chyba ta
kostka poczeka do sierpnia - SZOK!!! |
![]() |
Widok na Park z drugiej strony. Ależ piękne
jest to miejsce... Tu najmilej się odpoczywa na kocu na trawie... |
![]() |
Zakończyłem opisy i wprowadziłem ostatnie zdjęcie 8 VIII 2009r.