Przygotowałem stronę "Rok 2015 Karczowanie grzybienia - dzień pierwszy" z użyciem slidera WOW Slider. Polecam - świetny program do obsługi zdjęć i opisów nie tylko na ekranach dotykowych. Na zwykłym ekranie komputera też pokazane w ten sposób zdjęcia świetnie się ogląda i czyta opisy. Oczywiście w opcji "full screen".

2015-08-16_DSC0489611 2015-08-16_DSC0489611 2015-08-16_DSC048861 2015-08-16_DSC048872 2015-08-16_DSC048883 2015-08-16_DSC048894 2015-08-16_DSC048905 2015-08-16_DSC048916 2015-08-16_DSC048927 2015-08-16_DSC048938 2015-08-16_DSC048949 2015-08-16_DSC0489510 2015-08-16_DSC0489611 2015-08-16_DSC0489611 2015-08-16_DSC0489712 2015-08-16_DSC0489813 2015-08-16_DSC0489914 2015-08-16_DSC0490015 2015-08-16_DSC0490116 2015-08-16_DSC0490217 2015-08-16_DSC0490318 2015-08-16_DSC0490419 2015-08-16_DSC0490520 2015-08-16_DSC0490621 2015-08-16_DSC0490722 2015-08-16_DSC0490823 2015-08-16_DSC0490924 2015-08-16_DSC0491025 2015-08-16_DSC0491227 2015-08-16_DSC0491328 2015-08-16_DSC0491429 2015-08-16_DSC0491530 2015-08-16_DSC0491631 2015-08-16_DSC0491732 2015-08-16_DSC0491833 2015-08-16_DSC0491934 2015-08-16_DSC0492035 2015-08-16_DSC0492436 2015-08-16_DSC0492537 2015-08-16_DSC0492638 2015-08-16_DSC0492739 2015-08-16_DSC0492840 2015-08-16_DSC04929a42 2015-08-16_DSC0493143 2015-08-16_DSC0493344 2015-08-16_DSC0493746 2015-08-16_DSC0493847 2015-08-16_DSC0493948 2015-08-16_DSC0494049 2015-08-16_DSC0494150 2015-08-16_DSC0494251 2015-08-16_DSC0494453 2015-08-16_DSC0494554 2015-08-16_DSC0494655 2015-08-16_DSC0494756 2015-08-16_DSC0494857 2015-08-16_DSC0494958 2015-08-16_DSC0495059 2015-08-16_DSC0495160 2015-08-16_DSC0495261 2015-08-16_DSC0495362 2015-08-16_DSC0495463 2015-08-16_DSC0495564 2015-08-16_DSC0495665 2015-08-16_DSC0495766 2015-08-16_DSC0495867 2015-08-16_DSC0495968 2015-08-16_DSC0496270 2015-08-16_DSC0496371 2015-08-16_DSC0496573 2015-08-16_DSC0496674 2015-08-16_DSC0496775 2015-08-16_DSC0496876 2015-08-16_DSC0496977



Przygotowałem stronę do przeglądania w urządzeniach z ekranem dotykowym. By wejść w tę opcję wystarczy powiększyć dowolny obrazek po prawej stronie tabeli.
Miłego mazania :)

Data powstania strony 9 VII 2017r.
Data ostatniej modyfikacji 9 VII 2017r.

ROK 2015




Data wpisu 16 VIII 2015r.

Karczowanie grzybienia - dzień pierwszy

Mam już dość grzybienia-monstrum. On się robi większy niż cały mój staw. Już mnie nie cieszą jego kwiaty, już mam go totalnie dość. I tych liści... I tych korzeni...
Dodatkowo mam problem z poziomem wody. Ciągle opada. Chyba mam jakąś dziurę - ale jak to teraz znaleźć.
Widok na drugi brzeg.
Grzybień w całej okazałości.
Zaczynam od wyciągnięcia pojemnika z grzybieniem-miniaturką.
Ten grzybień-miniaturka zawsze rósł bardzo słabo i bardzo słabo kwitł.
Jak widać, ledwo co się zmieniło w obrębie grzybienia po usunięciu miniaturki.
I jak to teraz wyciągnąć???
Wpadłem na pomysł by wykorzystać linę holowniczą od samochodu.
Kupiłem dobrą i ostrą piłę. Będę nią ciął grzybień na kawałki. Nie ma innego sposobu by wyjąć takiego potwora.
Pracując piłą i nożykiem MUSIAŁEM zachować szczególną ostrożność. Jeden nierozważny ruch i folia będzie przecięta. A nawet palec, albo ręka. Bo przecież większość cięć była wykonywana pod wodą. Woda była zupełnie mulista, nic nie było widać co robię. Wszystkie cięcie były robione zupełnie na ślepo. A jedynym zmysłem był zmysł dotyku palców drugiej ręki. To NAPRAWDĘ jest bardzo niewdzięczna i niebezpieczna praca.

Myślałem również nad tym, by wcześniej wypompować wodę ze stawu. Tylko, że wtedy pływające części grzybienia (liście, łodygi) by się zwaliły na kupę. I jak bym się wtedy w ogóle dostał do głównego kłącza.
Właściwie każde rozwiązanie nie jest dobre. Najlepiej przemyśleć zakup grzybienia do stawu. A jeżeli już, to jakąś miniaturkę.
Pierszy kawałek korzeni już na brzegu.
Tak wygląda korzeń pałki.
Odciąłem piłą duży kawał rośliny. Teraz zaplotę na tej odciętej części linę holowniczą i będę kombinował jak to wyciągnąć. To jest wielki ciężar!
W trakcie...
W trakcie...
Cholerne muchy albo komary, gryzą...
W trakcie...
W trakcie...
W trakcie...
W trakcie...
W trakcie...
W trakcie...
Do tej pracy MUSZĄ być buty. Nic się nie zrobi w stawie w głębokim mule i na śliskiej folii bez porządnych butów na nogach!
W tym momencie ciągnięcia liny trzeba mieć świadomość, że jeżeli lina jest źle założona na bryłę korzeni i się ześliźnie, może nam zrobić wielką krzywkę, poprzez uderzenie jej końca w nasze ciało.
To jest NAPRAWDĘ niebezpieczny moment i MUSIMY być pewni i liny i jej zamocowania.
Dociągnąłem ten ciężar do brzegu.
Wyciąganie.
Już na brzegu.
Już na brzegu.
Jakim cudem ja to SAM wyciągnąłem!? Toż to waży z 50 kg!!
Zaczyna być widać efekty w stawie.
Mam już trochę dość, a to dopiero POCZĄTEK roboty!!!
Przy okazji wyciągnęły się kłącza pałek. One rosną zupełnie swobodnie w wodzie. Uciekły wiele lat temu z pojemników, w których były sadzone.
Ślad mułu na trawie.
Odcinam kolejny kawał grzybienia
Odcinam kolejny kawał grzybienia
Holowanie.
Już na brzegu.
Przecięte kłącze grzybienia.
Brzeg wygląda koszmarnie.
Wyciąganie głównej doniczki, w której sadzony był grzybień w 2005 roku.
W trakcie...
W trakcie...
Ciężkie to wszystko okropnie.
Wyciągnąłem to jakoś na brzeg - ale mam serdecznie dość tej roboty.
Tnąc grzybień tak kombinowałem, by odciąć jak najwięcej liści i korzeni od głównego kłącza w pojemniku. Inaczej bym tego pojemnika nigdy nie wyjął.
Już zaczyna to wyglądać lepiej.
Kolejny ogromny kłąb liści i korzeni.
Wyciągnąłem!
Wyciągnąłem!
Coraz lepiej to wygląda, ale jeszcze jest kupa roboty.
Widok na brzeg.
Widok na brzeg.
Widok na brzeg.
Widok na brzeg.
Wpadłem na pomysł, by ułatwić sobie życie w trakcie cięcia grzybienia. Dzięki temu odcinana część będzie odciągana na bok. Będzie łatwiej piłować i przecinać nożem pędy.
Gumy naprężające linę.
Gumy naprężające linę.
Ostatnie cięcie i ogromna bryła sama płynie już do brzegu.
Ta część jest OGROMNA!
Nie ma szans bym to dał radę wyciągnąć na brzeg.
Kurde - co z tym zrobić?
Próbuję to jakoś wyszarpać.
Ale nie ma szans bym to wyciągnął. To jest KOLOS!!!
Jedyne wyjście to przeciąć to na pół i jakoś wyciągać te połówki.
Jedna połówka już wyciągnięta, została jeszcze ta część.
I już na brzegu.
Odpiłowałem kolejną ogromną bryłę liści i korzeni.
Odsłoniły się wreszcie wiadra i pojemniki, w których są posadzone rośliny.
Ciągnę do brzegu i...
...zostawiam wszystko na jutro. Dziś już nie mam zupełnie siły. Jestem TOTALNIE wykończony.



Valid HTML 4.01 Transitional
Ta strona spełnia standardy kodu HTML 4.01 Transitional