Data powstania strony 12 VII 2008r.

Data ostatniej modyfikacji 12 VII 2008r.

Rzeka Żeglina

Michał Szymański chce dziś zaprosić do obejrzenia kilku zdjęć rzeki Żeglina. Cieszę się, że są jeszcze w Polsce ludzie, którym się chce robić coś innego niż tylko grać w gry komputerowe......


Wspólnie z kolegą (autor większości zdjęć) postanowiliśmy utworzyć spis fauny i flory występującej nad Żegliną (i w samej rzeczce). Pomysł ten naszedł mnie przy pracy nad prezentacją do szkoły, którą to wykonaliśmy z innym jeszcze kolegą – ale to już inna bajka. Spędzamy długie godziny nad tą 30-kilometrową rzeczką, obserwując rośliny i łażące po nich owady, nasłuchując odgłosów wydawanych przez ptaki oraz niejednokrotnie wchodząc do wody celem złapania i zidentyfikowania nielicznych występujących tam stworzeń. Nie wiemy, czy taki spis już istnieje – rzecz wydaje się wątpliwa (jeśli nawet jest, to pewnie i tak już dawno stracił aktualność), w każdym bądź razie niebawem udamy się do Państwowego Instytutu Ochrony Środowiska (bo tak się chyba ów urząd nazywa) z czystej ciekawości o takowy spis zapytać. Robimy to przede wszystkim dla siebie – skłaniają nas do tego przyrodnicze zainteresowania, chęć ciekawego spędzenia wolnego czasu; po prostu: mamy chęć zrobienia czegoś takiego, to robimy. Na pytania rodzaju „A po co?”, „Co z tego będziecie mieli?” etc. odpowiedzią jest pogardliwy uśmieszek.



Żeglina jest to rzeka długa na ok. 30 km, odprowadzająca wody z mokradeł lasów złoczewskich, rezerwatów przyrody ożywionej "Paza" i "Nowa Wieś" i okolic wioski Rybnik położonej koło Brzeźnia. Miejsce to stanowi dział wód pomiędzy Wartą i Prosną. Stąd biorą także początek rzeczki: wpływająca do Warty Myja (Meszna) i do Prosny: Łużyca, Cienia, Swędrnianka i Pokrzywnica.
Zaczynamy od najbliższego nam miejsca, to jest od końca rzeki. Kilkadziesiąt metrów przed samym ujściem rzeka przepływa pod mostem, wchodzącym w skład drogi głównej. Zostało tam wykonane coś na kształt kaskady – szumiąca, szybko spadająca z niej woda raczej uniemożliwia przedostanie się organizmów z Warty do Żegliny drogą wodną. Przed tym mostem znajduje się dzikie jezioro otoczone równie dzikimi mokradłami, wilgotnym terenem porośniętym odpowiednią roślinnością. Liczne są zwłaszcza trzciny, kosaćce żółte i wierzby. Przez jezioro przepływa oczywiście Żeglina.
Oto miejsce, w którym Żeglina wpada do Warty..
Wspomniana wcześniej kaskada pod mostem.
A oto jeziorko, przez które u kresu przepływa Żeglina. Jak widać, znajduje się tuż przy chodniku biegnącym wzdłuż drogi głównej. Kierowcy przemykających tu samochodów nawet nie zdają sobie sprawy, jakie ciekawe miejsce mijają.
Otoczenie jeziora jest bardzo podmokłe.
Możemy tu się natknąć np. na grzybienie.
Ostatnie zakole Żegliny, tuż przed wpadnięciem do jeziorka.
Ileż w takim miejscu musi żyć stworzeń!
Pszczoły miodne też korzystają z wody.
W tych okolicach występuje nieco ptactwa wodnego i nie tylko. Dymówki, łyski, krzyżówki, kosy, gąsiorki, pliszki siwe, kokoszki, kwiczoły, jerzyki, świergotki łąkowe, dzięcioły, sierpówki, czasem zajrzy łabędź niemy... To oczywiście tylko mała część tego, cośmy póki co spisali.
No, ale ślady łabędzia to to nie są :)
Nora wygrzebana w brzegu przez zwierzę, którego nie mieliśmy okazji zaobserwować. Nieopodal miejsca, w którym rzeka wpada do jeziora.
Zasyfiona moczarka kanadyjska, jeden z nielicznych gatunków roślin żyjących w naszej rzeczce.
Jak to na podmokłych terenach, żyje tu trochę płazów. Natknęliśmy się póki co na ropuchę szarą, żabę trawną i widoczną na zdjęciu żabę dalmatyńską.
Bursztynka pospolita – jak sama nazwa wskazuje, często na jednej roślinie znajdujemy kilkanaście osobników. 
Jeszcze inne jeziorko jakie znajduje się kilkadziesiąt metrów od Żegliny. Trochę niewyraźne, ale widać kaczą rodzinkę.
Łątka dzieweczka
Ważka, jakiej nie udało nam się zidentyfikować w oparciu o nasze książki. Za mało widać szukaliśmy, ale dojdziemy :)

 


Póki co spisaliśmy około setki gatunków, w skład czego wchodzą owady, rośliny, skorupiaki, płazy, ptaki i inne. Rzeczka, na którą mało kto zwraca uwagę, fascynuje nas z każdą wyprawą coraz bardziej. Dla innych jest to trochę większy rów melioracyjny z którego pożytek mają co najwyżej krowy pijające zeń wodę – dla nas to całkiem interesujący, samodzielnie funkcjonujący mały świat. I dlatego właśnie dostrzegamy to, czego inni nie widzą – siedzące w norach pod workami z piaskiem raki pręgowate, wbiegające do wody płoszczyce, liczne gatunki ciekawych owadów i siedzących na drzewach ptaków. Ci, którzy wyśmiewają nasze „bezcelowe, głupie działania” nie zdają sobie sprawy choćby z tego, że praktycznie całe dno Żegliny usłane jest larwami chruścików – i o czym z takimi gadać?...

Michał Szymański

PS. Zdjęcia: podpisy autorów są na zdjęciach. W tworzeniu spisu uczestniczą Dominik Borys oraz Konrad Jakubowski.
 


* * *


Bardzo dziękuję za nadesłane zdjęcia i ciekawe opracowanie. Może kiedyś w internecie znajdziemy całość opracowania  o Żeglinie zrobione przez Michała Szymańskiego i jego kolegów. Jeżeli tak będzie to link do tej strony znajdzie się u mnie na pewno!



Valid HTML 4.01 Transitional
Ta strona spełnia standardy kodu HTML 4.01 Transitional