Data powstania strony 17 III 2007r.

Data ostatniej modyfikacji 17 III 2006r.

Rzeka Ina

Media oszalały... Ludźmi targają emocje... Słowo "rospuda" rozpala namiętności. A gdzieś w Polsce, cichutko, powolutku, bez zbędnego szumu, bez błysku fleszy i kamer ludzie robią swoje... powoli, konsekwentnie, sumiennie.... Można nawet napisać, że robią to profesjonalnie... Zwykli ludzie, obywatele naszego kraju, mieszkańcy Europy, tacy światli, mądrzy, wykształceni... Robili to, robią i będą robić... 

To nie krasnoludki, to nie siły natury, to nie siła wyższa, to nie przypadek, nie ślepy los, nie źli urzędnicy, nie durni projektanci....
To robimy MY, ludzie, mieszkańcy tego kraju, mieszkańcy tych okolic, tych wiosek, tych miasteczek....

* * *

Zdjęcia zostały zrobione w czasie spływu kajakowego w dniu 3.03 2007r. na rzece Ina w okolicach Goleniowa. Autorem zdjęć jest Andrzej Helak.


Pojedyncza butelka wrzucona do rzeki może płynąć dziesiątki kilometrów. Aż w końcu zatrzyma się na jakiejś przeszkodzie, za jakiś czas w tym samym miejscu zatrzyma się kolejna butelka...
W lecie, gdy wszystko się zazieleni liście zakryją takie widoki, nie będzie tego widać w gęstwinie nadbrzeżnych roślin, gałęzi, liści.
Ale zima obnaża z całą brutalnością wszystkie szczegóły.  Butelki, kawałki styropianu, jakieś puszki...
Przy brzegach zatrzymuje się raczej mało śmieci. Wiatr i woda czasami kierują śmieci na brzeg, a czasami je z brzegu zabierają by płynęły dalej...
W poprzek rzeki leżą zwalone drzewa, urwane gałęzie. Na takiej przeszkodzie zatrzymują się płynące z nurtem różności.
W takich miejscach tworzą się całe ławice śmiecia. Niektóre przepłynęły kilka kilometrów, inne pewnie dziesiątki kilometrów. Jedne leżą tu od roku, inne od miesiąca, a jeszcze inne od kilku dni.
Można dość łatwo określić po wyglądzie kiedy butelka była wrzucona do rzeki.
A materiału do badań na pewno nie zabraknie!

Ludzie potrafią być niesamowici!!!!!

Popsuty telewizor? Ciach go do rzeki...
Stara paleta? - proste - do rzeki...
Ogromny wór ze śmieciami - jakiś problem? - nie, skądże! Rzeka wszystko przyjmie...
Czy to stara lodówka? A może to jakaś stara szafka kuchenna? A co za różnica - także do rzeki!

I już po kłopocie, i już po problemie, można wrócić do domu, włączyć telewizor i dumnie powiedzieć do żony:
"Ależ te urzędasy to durnie, chcą zniszczyć taką bezcenną Rospudę"


Pokazane zdjęcia są fragmentem dużego reportażu, który można obejrzeć na stronie Andrzeja Helaka

www.anhel.org


Zdjęcia nie pozostały bez echa - kilka dni po pojawieniu się zdjęć Andrzeja na jego stronie www, na stronie:

http://www.goleniowska.com/informacjedetail.php?oferta_id=1062


pojawiła się informacja:

Wielkie sprzątanie Iny - 2007-03-13

Pracownicy GMDS rozpoczęli wczoraj usuwanie ton smieci zalegających w Inie.

Znakomity skutek przyniosła nasza interwencja w sprawie, którą zgłosił nam miłośnik turystyki kajakowej z Polic, pan Andrzej Helak. Po tym, jak opublikowaliśmy nadesłane przez niego zdjęcia, ilustrujące zaśmiecenie Iny poniżej Goleniowa, do pracy przystąpiła wczoraj ekipa z GMDS, kierowana przez Marcina Spiżewskiego. Już w chwili obecnej, jak się dowiedzieliśmy, wyłowionymi z rzeki odpadami wypełnionych zostało 75 worków o pojemności 120 litrów każdy. A to dopiero początek pracy...




* * *

Tak, chrońmy Rospudę, niech chociaż jedna rzeka w Polsce będzie czysta, niech żyją tam żaby, latają jakieś rzadkie ptaki, rosną na brzegach chronione rośliny. Ale najpierw jej brzegi ogrodźmy DWUMETROWYMI ZASIEKAMI Z DRUTU KOLCZASTEGO, MOŻE TO POMOŻE, BY NIE MIAŁY TAM DOSTĘPU DWUNOŻNE MAŁPY!!!



 
 

Valid HTML 4.01 Transitional
Ta strona spełnia standardy kodu HTML 4.01 Transitional