Data powstania strony 29 XI 2008r.

Data ostatniej modyfikacji 29 XI 2008r.

Rododendrony i inne majowe zielsko... :))


Maj to najwspanialszy miesiąc w ogrodzie. Wszystko się dosłownie zmienia w oczach. Każdego dnia jest coraz więcej zieleni, każdego dnie coś nowego zakwita. Ale królem tego wszystkiego są różaneczniki czyli rododendrony i azalie...


Skoro ta strona jest poświęcona majowemu zielsku to trzeba ją zacząć od niepozornej, a jakże ślicznej roślinki zwanej konwalią majową.
Królem majowych rabat jest tulipan. Uwielbiam wrocławskie rabaty, na których jest posadzone tysiące tulipanów. Najbardziej podobają mi się ogromne, krwistoczerwone tulipany - niestety, nie mam żadnych takich zdjęć.

Cóż - podziwianie cudownych rabat a ich posiadanie i ich pielęgnacja to zupełnie różne sprawy. Wg mnie to WYKLUCZAJĄCE się sprawy.
Ale niektórzy uwielbiają pracę w ogrodzie....

( zdjęcie z ogrodu Basi )
...i mogą się pochwalić pięknymi rabatami z tulipanów.

( zdjęcie z ogrodu Basi )

  Mój ogród jest bardzo ubogi w rabatowe rośliny. Cóż... te wszystkie byliny i cebulowce wymagają pielenia, przesadzania, dzielenia, wykopywania, okopywania, suszenia, zimowania....
Nie dla mnie te prace, nie lubię tego, nie mam do tego cierpliwości, nie mam na to ochoty.
Mogę i potrafię w ogrodzie zrobić wszystko, ale nie potrafię tego pielęgnować - mój ogród musi być bezobsługowy!!!

...i żeby tak jeszcze nie trzeba było kosić trawy.

Żonkile to dla mnie następne w ważności majowe kwiaty.  Przepięknie jest wiosną w ogrodzie, gdy rozkwitną ich kępy. Jakie gołe są jeszcze krzewy, jak jest jeszcze szaro i zimowo... I jak pięknie wyglądają te kwiaty.

( zdjęcie z ogrodu Basi )
Szafirki są drobne, niskie, jak konwalie. Ale ich intensywny kolor też mocno przyciąga wzrok.

( zdjęcie z ogrodu Basi )
W maju, w ogrodzie, na rabatach, na drzewach, na skalniakach jest ogromna ilość kwiatów. Ale staw dopiero się budzi po zimie. Kaczeńce co prawda już przekwitły, bo one kwitną w kwietniu, ale to wyjątkowe rośliny.
W prawie lodowatej wodze kwitną na biało bobrki, niestety ich przepiękne kwiaty są zbyt małe by zachwycić. Zachwyt wzbudzają żółte irysy (kosaćce), a na rabacie (którą zajmuje się wyłącznie moja żona) zakwitł kuzyn wodnego irysa - kosaciec syberyjski.

(niektóre, późniejsze, odmiany irysów mają przepiękne, ogromne kwiaty, albo niesamowite kolory. Stawowy irys to przy nich ubogi krewny)

Ale najważniejsze...

Ale najważniejsze w maju są rododendrony. Dobrze posadzić je od strony północnej domu. Mają wtedy sporo cienia i tego właśnie potrzebują. Dobrze gdy front domu wypada od północnej strony - można mieć wtedy przed domem taki widok.  

( zdjęcie z ogrodu Basi )
Niestety - by dochować się takich krzewów potrzeba wiele lat. Te krzewy to nie wierzby - rosną powoli. Ale dzięki temu nie trzeba właściwie nic przy nich robić...
( zdjęcie z ogrodu Basi )
I to jest chyba dla mnie główny argument by mieć ich w ogrodzie sporo. To naprawdę wygodne w obsłudze krzewy.  Mają tylko jedną, poważną wadę - kwitną tylko w maju, a potem są po prostu ogrodowym zielskiem. Szkoda, że nie ma rododendronów kwitnących w sierpniu...

( zdjęcie z ogrodu Basi )
Azalie (w odróżnieniu od rododendronów) na zimę gubią liście. A w maju stają się na kilka dni samymi kwiatami. To wprost niesamowite zjawisko, jak potrafi wtedy wyglądać azalia. Po prostu góra płonącego ognia!!!

( zdjęcie z ogrodu Basi )
To zdjęcie jest zrobione w arboretum w Wojsławicach. Widać jakie wspaniałe są te krzewy - rosną wśród iglaków, w jakimś skalnym ogrodzie, idealnie do wszystkiego pasują i patrząc na to zdjęcie aż się zaczyna kombinować, by swój kawałek ogrodu skomponować tak samo.

( Arboretum Wojsławice - zdjęcie wykonała Lucyna )
Widać, że ta azalia jest w pełnym rozkwicie, a widoczny z tyłu późny rododendron nawet nie myśli o kwitnięciu.
To jest kilkuletni krzaczek, a takie maleństwo!!! Jeszcze wiele lat trzeba by wyglądało całkiem fajnie. Niestety - azalie to też nie wierzby.
Pojedyncze kwiaty robią również wrażenie swoją urodą.
Azalia japońska jest zupełnie inna. Ona najpierw wypuszcza liście i gdy jest całkowicie zielona dopiero wtedy zakwita. Azalie japońskie to bardzo małe krzaczki - po prostu takie są.

Przyznam się szczerze, że nigdy nie lubiłem rododendronów. Wydawały mi się takie wyzywające, takie nowobogackie, takie "na pokaz". I przez kilka lat w moim ogrodzie nie było żadnego rododendrona ani azalii. Przecież mój ogród jest dość naturalistyczny, nie ma w nim żadnych wymyślnych roślin, mój staw to po prostu wildlife pond. Więc rododendron i azalia pasują do mojego ogrodu jak pięść do oka....
Pewnego dnia moi znajomi przynieśli w prezencie na moje imieniny takiego krzaczka.... No i co było zrobić? Przecież go nie wyrzucę, przecież nie oddam do sklepu, oni mi chcieli naprawdę zrobić piękny prezent!
Za rok znów dostałem kolejnego rododendrona, a inni znajomi podchwycili pomysł i dostałem kolejnego... No i się zaczęło...
Ktoś likwidował ogród i żal mu było jego rododendrony zostawiać obcym ludziom - wykopał je i przywiózł do mnie... No i tak przez ostatnie kilka lat MUSIAŁEM w ogrodzie znaleźć specjalne miejsce by te krzewy rosły sobie obok siebie, w lekkim cieniu, by tworzyły taki mini-ogródek. Rosnąc blisko siebie, w jednym miejscu tworzą wspólnie coś niesamowitego. W maju jest to najpiękniejsze miejsce w ogrodzie.
Cóż...., w kolejnych miesiącach takiej opinii raczej wydać nie można.
Rododendrony są niesamowite. Po posadzeniu po prostu rosną i kwitną. Nie trzeba (nie wolno!!!) ich przycinać, nie gubią na zimę liści, więc nie trzeba ich grabić i wywozić. Po prostu najwspanialsza roślina dla człowieka chcącego mieć bezobsługowy ogród.
W sklepach ogrodniczych można kupić przeróżne odmiany kwitnące przeróżnymi kolorami, w przeróżnym wieku, no i w przeróżnej cenie. Rododendrony i azalie są drogie - nie kupi się rododendrona w cenie wierzby. Ale warto poszukać okazji - różne majowe targi, corsa kwiatowe, pojechać do szkółek producentów. Kupując tam unika się płacenia pośrednikom i marży sklepowej.
Albo zrobić tak jak ja - powiedzieć swoim znajomym, że od tego roku zaczynacie zbierać do ogrodu rododendrony. I na przeróżne imprezy zamiast dostawać prezenty w postaci jakichś ciętych kwiatów i niepotrzebnych upominków zacząć zgarniać piękne krzewy - to naprawdę dobry pomysł!



* * *

W mojej witrynie bardzo rzadko piszę o innych miejscach mojego ogrodu. Dla mnie najważniejszy jest mój staw. Wszystko inne to tylko dodatki, to tylko otoczenie stawu, jego tło. Ale dlaczegóż by otoczenie stawu nie miało być piękne????

Sporo informacji o różanecznikach można znaleźć tutaj:
http://pl.wikipedia.org/wiki/R%C3%B3%C5%BCanecznik



 
 

Valid HTML 4.01 Transitional
Ta strona spełnia standardy kodu HTML 4.01 Transitional