Wszystkie umieszczone na tej stronie zdjęcia
wykonałem osobiście.

All on this website (c) by Leszek Bielecki

Data powstania strony 16 XII 2005r.

Data ostatniej modyfikacji 16 XII 2005r.

 

druga japonia...

Dziwny świat pokazuje nam telewizor każdego dnia. Świat wspaniałych samochodów, pełnych towaru hipermarketów, uśmiechniętych ludzi w reklamach, wspaniałych ludzi (bo jacy inni by mogli być) rządzących naszym krajem. Ale gdzieś po godz 23, niektóre stacje pokazują trochę inny świat, trochę innych ludzi, trochę inne życie....

Chciałem też w mojej witrynie pokazać ten trochę inny świat....

Zdjęcia zostały zrobione 22 V 2005 gdzieś na Dolnym Śląsku.

 

Infrastruktura

Główny biurowiec PGRu.
Droga wjazdowa na teren firmy - widok spod biurowca na odległą o ok. 100 metrów szosę.
Zrujnowane oświetlenie terenu firmy.
Samotna lampa.
Basen p-poż.
Zbliżenie na "trawnik" na dnie basenu.
Jakiś dziwny budyneczek stojący przy basenie p-poż. Do czego on mógł służyć??? Co w nim było? Kto w nim pracował?

 

Przybudówka

Wzdłuż głównej drogi biegnącej przez teren firmy stoją ogromne hale, w których hodowano kiedyś zwierzęta. Hale po lewej stronie są w dość dobrym stanie. Hale po prawej stronie są kompletnie rozwalone - to będzie można zobaczyć później.
Oczywiście określenie "w dość dobrym stanie" jest jak widać na zdjęciu z bliska dość swobodnym określeniem stanu w jakim się znajdują...
Przybudówka do hali - co tu mogło być?
Widok z bliska na ten budyneczek.
To nie "skalniak" - to ktoś zrobił sobie taki dowcip i zwalił na kupę trochę betonowych śmieci, które zarosły jakimiś chwastami i z daleka wygląda jakby to był naprawdę skalniaczek.
Wejście do budyneczku.
W ścianie wywiercone dziesiątki otworów, zamontowane jakieś korytka na kable. Czy tu była jakaś rozdzielnia elektryczna, a na ścianie były umieszczone wyłączniki, bezpieczniki i jakieś inne elektryczne puszki?
Z budyneczku można było od razu wejść na halę. A przez duże okno był dobry widok na wszystko. Czy stąd włączano oświetlenie i wentylatory tłoczące świeże powietrze do hali?

 

Hala

Wychodzę ze środka. Widok na halę od strony drogi.
Szczegóły konstrukcji.
Główne wejście.
Wnętrze hali.
Lewa strona.
Prawa strona.
Widok z kąta na całość hali. Ileż tu musiało stać zwierząt - ogromna ilość - to jest wielka hala!!!
Wychodzę ze środka, mam dość - tej ciszy, tego bezruchu, czuję się jakbym zwiedzał jakąś Hiroszimę.

Droga do nikąd - po lewej wszystkie hale wyglądają dość dobrze, po prawej trzy hale zupełnie zawalone, tylko ostatnia jakoś jeszcze stoi.

 

Ruina

Lewa strona drogi do nikąd.
I prawa strona.
Te hale są dużo mniejsze - ale są tak samo długie jak te po lewej. Czy tu były trzymane świnie?
Widok na całkowicie zawaloną halę.
Z tyłu ocalała ostatnia hala.

 

Z bliska

Widok na tę ruinę.
Fundamenty hali.
Po prostu chaos ruin, płyt, desek, eternitu, krzewów które już zaczynają wszystko zarastać.
Jakieś szczegóły kanalizacji
(chyba???).
Tu widać przyczynę zawalenia się tych hal - to po prostu się wszystko kiedyś spaliło. Widać spalone drewniane belki.
Czy ktoś miał kiedyś niezłą zabawę???

 

Magazyn

Jedna z hal wyglądała całkiem inaczej. Była ładnie pomalowana i wygląda na jakiś magazyn sprzętu i warsztat.
Ale w środku też wszystko zdewastowane.
Oto jakiś regał, na którym coś kiedyś trzymano. A może to był jakiś stół warsztatowy - tzw. falbanek?

Dziś już trudno zgadnąć co tu było.

Przez szpary w dachu wpada trochę światła, a także deszczu, śniegu. Za kilka lat też się to wszystko zawali od tej wody, zgnilizny, grzyba, który się pojawi.

Wysoko pod sufitem wisi jeszcze lampa, jakimś cudem jeszcze wisi...

Ta lampa mnie zafascynowała - jeszcze jej zbieracze złomu nie zabrali - czyżby nie mogli do niej sięgnąć bo wisi bardzo wysoko?

 

 


Jeszcze kręciłem się wśród tych ruin przez kilkanaście minut. Już nie robiłem zdjęć. Już to nie miało sensu.... Tu po prostu nie ma co więcej fotografować - tu już nie ma po prostu NIC!

Kilka miesięcy później telewizor pokazywał radosne świętowanie na Wybrzeżu okrągłej rocznicy, tak ładnie grał JMJ i tak ładnie coś mówił pomiędzy swoimi utworami... Ludzie bili brawo... Przemówił także On - Żywa Legenda, ludzie znów bili brawo..., uroczyście było i tak ładnie było... Wszyscy byli tacy szczęśliwi...

Pewnie dawni pracownicy tego PGRu też byli radośni i szczęśliwi oglądając w telewizorze te obchody. I czuli się dumni ze swojej drugiej japonii....???

 







Valid HTML 4.01 Transitional
Ta strona spełnia standardy kodu HTML 4.01 Transitional