Data powstania strony 25 V 2005r.

Data powstania strony 25 V 2005r.

Padalec zwyczajny

Anguis fragilis

Można całe życie przeżyć i nigdy nie zobaczyć dziesiątków zwierząt jakie żyją obok nas. Szczególnie dotyczy to ptaków, ale jak się okazało nie tylko... Jednym z takich zwierząt jest padalec.

Wg książek to dość pospolite zwierzę. Tak piszą autorzy. Dziwne! Bo ja jeszcze nigdy w życiu nie widziałem tego pospolitego zwierzęcia. I gdy się okazało, że widzę je w moim ogrodzie, to naprawdę byłem i bardzo szczęśliwy i bardzo zdziwiony.

I jakimś cudem od razu wiedziałem, że to padalec. Zaskroniec ma żółte plamy za uszami, żmija zygzakowata ma zygzaki na grzbiecie, a trzeci "wąż" jakiego znam z nazwy to właśnie padalec. Więc skoro to "coś" w moim ogrodzie nie było zaskrońcem ani żmiją zygzakowatą to musiało być padalcem... I jeszcze jakimś cudem pamiętałem z lekcji biologii z podstawówki, że padalec to nie "wąż" tylko.... beznoga jaszczurka. Jak się okazało lekcje biologii na coś się przydały!

 

15 V 2005r. Ciemny, wilgotny zakamarek ogrodu. Nawet trawa nie chce tu rosnąć! Przeglądałem tego dnia wszystkie kąty patrząc czy jakiś kret nie kopie nowych korytarzy.

Nagle zobaczyłem to "coś". Poleciałem po żonę i aparat. Oczywiście reakcja żony nie zostanie szczegółowo opisana z przyczyn oczywistych
:-)))
Tło zdjęcia stanowi betonowy fundament płotu wychodzący ok. 15 cm nad poziom gruntu.

Zdjęcie jest wykonane bez zooma, z odległości około 1 metra. Tak to właśnie wyglądało...

 

Troszkę się zbliżyłem...
A potem już całkiem blisko.

 

Kolejne zdjęcia robiłem już naprawdę z bliska i z maksymalnym zoomem. To zdjęcie było robione z około 20 cm - i w każdej sekundzie się bałem, że padalec tylko śmignie i zniknie między roślinami. Ale tego nie zrobił... Albo był przerażony i zamarł w bezruchu, albo po prostu się nie bał...

 

Zrobiłem również kilka zdjęć jego grzbietu. Widać wyraźnie miedziany kolor jego łusek i ciemną pręgę na grzbiecie.
Boki są również ciemne i nigdzie nie widać najmniejszych śladów łap!

W internecie wyczytałem, że kolor łusek i pręgi mogą być różne. Ja po prostu pokazuję zdjęcia takiego padalca jaki się znalazł w moim ogrodzie.

 

Przesunąłem padalca delikatnie przy pomocy patyczka na rozłożoną, dużą gazetę. Po prostu się bałem by mnie nie ugryzł - wolałem nie łapać go palcami. I bardzo dobrze że tego nie zrobiłem!!! Bo padalec ma taką samą cechę jak zwykła jaszczurka - bardzo łatwo jest urwać ogon jaszczurki i padalca!!! Co prawda te ogony odrastają, ale już nie są takie jak oryginalne.

Nie kaleczmy bezmyślnie jaszczurek i padalców!!!

Hehe - gdzie właściwie jest ogon padalca????? Patrząc okiem laika nie da rady odpowiedzieć na to pytanie!
:-)))))

 

Przeniosłem mojego padalca na gazecie na taras. I delikatnie zsunąłem go z papieru. Padalec cały czas był bardzo spokojny. Zupełnie nie próbował ucieczki.
Na tych zdjęciach chciałem pokazać jego wielkość. Jak widać jest to dość małe zwierzątko!
Proszę zauważyć jak wiele zależy od oświetlenia przy robieniu zdjęć! Na poprzednich zdjęciach boki padalca wydawały się zupełnie czarne - tak wcale nie jest!!! Boki mają po prostu odcień ciemniejszej miedzi.

Dlatego tak ważne przy fotografowaniu jest wykonanie wielu zdjęć w różnych warunkach świetlnych.
Widać pięknie na tym zdjęciu jaki padalec jest ładny!!! To naprawdę jest jaszczureczka i nie ma nic wspólnego z wężem!!!

Ani tym bardziej z niebezpieczną żmiją.

 

Oto padalec w pełnej krasie - na płytce tarasu. Patrząc teraz na to zdjęcie można pomyśleć, że to taka większa dżdżownica - oj!!! bardzo by się on za to porównanie obraził!!!

 

Nagle całkowicie do tej pory spokojny padalec zaczął wykonywać gwałtowne wężowe ruchy... i niestety stał w miejscu!!! Betonowe, gładkie płytki były dla niego całkowicie śliskie!!! Nie mógł nic zrobić - widać było, że bardzo go to denerwuje...
...jego ruchy stały się bardzo gwałtowne, chaotyczne, takie niecierpliwe. Bardzo delikatnie zacząłem mu pomagać zsunąć się z tarasu na trawnik.

 

I tu już był "u siebie". Jego ruchy uspokoiły się natychmiast. Wolno i dostojnie zaczął się przesuwać po trawie do przodu w kierunku stawu.

 

Po chwili dotarł na brzeg i nie bojąc się w ogóle wody zaczął się ślizgać po pływających liściach i łodygach dając sobie świetnie w tym środowisku radę!
W takiej gęstwinie przeróżnych "badyli" bardzo łatwo znaleźć oparcie i przejść po wodzie na drugi brzeg.
Nagle się okazało, że zabrakło dla niego podpór, po których mógłby się dalej ślizgać. W jakiś sposób to wyczuł, a może zobaczył. W każdym razie się zatrzymał na chwilę...
Wykorzystałem tę chwilę by zrobić jeszcze jakieś zdjęcia - i okazało się, że na tych zdjęciach te ciemne brązowe boki są... zupełnie jasne!!!
Jak widać - kolor boków jego ciała bardzo zależy od kąta padania światła. Proszę tylko nie pomyśleć, że padalec zmienia kolor swojej skóry jak jakiś kameleon - on tego nie potrafi - on ma skórę z łusek, a łuski nie zmieniają koloru!

 

Po chwili wahania i namysłu mój padalec wykonał "w tył zwrot" i po pływających na wodzie badylach wrócił z powrotem na brzeg i skrył się pod kamieniem. A po chwili zniknął pod nim cały - nawet zdjęcie takie zrobiłem... Ale chyba nie bardzo jest sens pokazywać tu zdjęcie kamienia.
:-)))

 

* * *

Było to dla mnie niesamowite przeżycie zobaczyć w ogrodzie prawdziwego padalca. I chciałem tylko to na tej stronie pokazać! Moją radość, moją fascynację... Napisałem tu tyle, ile sam wiedziałem, ile sam zaobserwowałem....

Nigdy na moich stronach nie silę się na opisy encyklopedyczne, albo na przepisywanie informacji z książek - każdy internauta może te informacje znaleźć sam w kilka sekund przy pomocy www.google.pl

 

 

  Padalec (jak i wszystkie płazy i gady) jest w Polsce pod ochroną!!!  




Valid HTML 4.01 Transitional
Ta strona spełnia standardy kodu HTML 4.01 Transitional